Wiesz,
co Cię zjada.
Nie wiesz,
jak to oddać.
Dla kogo to jest
Próbowałaś kursów. Obejrzałaś filmy. Zapisałaś sobie kilka pomysłów. I nadal w poniedziałek robisz to samo, co robiłaś rok temu.
Problem nie polega na tym, że czegoś nie wiesz. Polega na tym, że nikt nie usiadł z Tobą i nie zbudował tego przy Tobie.
Przed. W trakcie.
Po dwudziestu
czterech godzinach.
Jak to przebiega
Trzy etapy,
żadnego wykładu.
- Przed: czytam, co przysyłasz, żebyśmy zaczęły od razu od sedna
- W trakcie: wybieramy jeden ból i budujemy działający fragment na Twoich danych
- Po: notatki i wszystko, co zbudowałyśmy, na piśmie w ciągu 24 godzin
Godzina rozmowy, nagranie spotkania, notatki na piśmie w ciągu 24 godzin i dwa tygodnie na dopytanie mailem.
Co dostajesz
System,
nie notatki.
- Rozpoznanie Twojej sprawy przed rozmową
- Godzina, w trakcie której widzisz działającą próbkę
- Gotowy system dowieziony w ciągu doby
- Instrukcja napisana Twoim językiem, nie technicznym
- Dwa tygodnie na dopytanie mailem, gdy coś przestanie działać
Czasem
najuczciwsze,
co mogę zrobić,
to odradzić.
Kiedy nie kupuj
Powiem Ci wprost,
kiedy odpuścić.
- Jeśli chcesz przegląd całego biznesu, a nie jednej rzeczy
- Jeśli nie masz godziny w tygodniu, żeby wdrożyć to, co dostaniesz
- Jeśli szukasz kogoś, kto zrobi to za Ciebie na stałe
Napisz mimo wszystko. Jeśli to nie jest dla Ciebie, powiem to, zanim zapłacisz.
Kto to prowadzi
Nazywam się
Magdalena Owens.
Uczę kobiety korzystać z AI i prowadzę te, które chcą żyć na własnych zasadach. Nie jestem programistką — jestem kobietą, która miała za dużo na głowie i znalazła sposób, żeby część z tego oddać.
Nie uczę, jak działa sztuczna inteligencja. Uczę, co z nią zrobić w poniedziałek rano.
Magdalena Owens
Bo sukces jest kobietą
Jedna godzina.
Jedna rzecz mniej
na Twojej głowie.
Gdzie mnie znajdziesz
W każdej sprawie napisz mailem — tam odpisuję sama, zwykle w dwa dni. Wiadomości w mediach społecznościowych przepadają między powiadomieniami i nie chcę, żeby Twoja przepadła.
Codziennie jestem też na Instagramie i Facebooku — tam wrzucam nowe rzeczy.