13 lat w biznesie. Moim najsłabszym ogniwem zawsze byli ludzie.
Od 13 lat prowadzę firmę. I przez większość tego czasu najsłabszym ogniwem nie był rynek, nie były pieniądze — byli ludzie. L4, spóźnienia, narzekanie, podbieranie klientów, odejścia w najgorszym momencie.
Dziś mój biznes prowadzi grupa asystentów AI. Każdy ma przydzieloną funkcję. Jeden zajmuje się treściami na social media, drugi leadami, trzeci mailami, kolejny strategią rozwoju marki.
Codziennie rano otwieram skrzynkę i mam maile z gotową, wykonaną pracą. Zrobioną w nocy — kiedy ja spałam.
AI nie bierze L4. Nie narzeka. Nie podbiera klientów. I pracuje wtedy, kiedy Ty odpoczywasz.
Nie jestem programistką i nigdy nie chciało mi się siedzieć nad żadnym kursem technicznym. Nauczyłam się jednej rzeczy: szkolić AI i zlecać mu pracę, zamiast tylko o coś pytać.
Dokładnie od tego zaczniemy. Zbudujesz swojego pierwszego asystenta — tego, który od jutra zdejmie z Ciebie jedno zadanie z głowy. Nie w kursie wideo, który obejrzysz „kiedyś”. Na żywo, razem, w 90 minut.